III - scena więzienna - martyrologia, pieśń zemsty, mała improwizacja.Dziękuję, że odwiedzasz mnie w sieci. Zapraszam do zapoznania się z materi "Dziady" cz.
MOTYWY ONIRYCZNE W III CZ. DZIADÓW... Uczniowie raczej nie przepadają za omawianiem III cz. "Dziadów". Dlaczego? Treść jest dla nich trudna w interpretacji. Dlatego stawiam na moich lekcjach na bycie blisko tekstu przez głośne czytanie fragmentów potrzebnych do analizy danego problemu. Dzięki temu wiem, że coś z lektury utkwi im w pamięci. Zaskoczeni są, gdy recytuję całe fragmenty utworu z pamięci. Tak, tak... Taką miałam polonistkę w liceum, że do dziś pamiętam "Odę do młodości" i fragmentarycznie "Dziady". Ostatnio interpretowaliśmy motywy oniryczne w III cz. "Dziadów". Proponuję zacząć lekcję od piosenki Edyty Bartosiewicz "Sen", aby wprowadzić odpowiedni nastrój. Po wysłuchaniu interpretujemy tekst utworu. Zadajemy pytania- jaki jest sen podmiotu lirycznego? Jak się w nim czuje? Jaki jest nastrój utworu? Rozmawiamy o tym, z czym kojarzy się sen: iluzja, marzenie senne, koszmar, wizja, widzenie, równoległy świat, itp. Następnie wyświetlamy obraz "Koszmar"("Nocna mara", J. H. Fussli): Interpretujemy powyższe dzieło również pod kątem światopoglądowym epoki romantyzmu. Jakie znaczenie miały wizje senne? Uczniowie wskazują na istnienie dwóch światów- ludzkiego i nadprzyrodzonego. Następnie wspólnie z uczniami szukamy motywów sennych w literaturze, sztuce i filmie (np. "Zbrodnia i kara", Biblia, "Król olch", "Tren XIX albo sen", Salvador Dali i inni...). Przypominamy przede wszystkim sen Konrada w celi więziennej, podczas którego toczy się walka między dobrem a złem. Omawiamy znaczenie tej sceny. Dzielimy klasę na grupy. Każdy zespół otrzymuje do interpretacji inną scenę z motywem snu z III cz. "Dziadów". Zadaniem młodzieży jest analiza wizualna oraz słowna treści przedstawionych w scenie IV- widzenie Ewy, V- Widzenie ks. Piotra oraz VI- czyli snu Senatora. Poniżej prezentuję prace uczniów, na podstawie których omawialiśmy wskazane sceny, określaliśmy ich funkcję i wyciągaliśmy odpowiednie wnioski. Uważam, że takie metody przy trudnych tekstach są wskazane. U mnie się sprawdzają. Anna Konarzewska
III część „Dziadów” jako dramat romantyczny: brak jedności miejsca (więzienie w klasztorze bazylianów w Wilnie, wiejski dom pod. Lwowem, siedziba Nowosilcowa w Wilnie, salon w Warszawie, cmentarz, Rosja) brak jedności czasu (1 listopada, Wigilia, Wielkanoc; rola czasu związanego z religią, sacrum) brak jedności akcji – akcja szukane słowa ilość stron ocena płeć dowolna mężczyzna kobieta szkoła podstawowa gimnazjum liceum studia szukaj w: Język polski - Streszczenia i plany wydarzeń polecane przez Bryk Opracowania z języka polskiego znajdziesz też w portalu Materiały gotowe do zapamiętania, zamiast korepetycji. Dodaj do notatnika Pobierz pracę Mini-ściąga do druku Dodaj komentarz Autor: Ewa Mach Strony maszynopisu (a4): 8,8 Strony rękopisu (a5): 22,0 Ocena nauczyciela Komentarz nauczyciela: temat wyczerpany, bogaty językszukane słowailość stronocenapłećdowolnamężczyznakobietaszkołapodstawowagimnazjumliceumstudiaszukaj w: Język polski - Streszczenia i plany polecane przez BrykOpracowania z języka polskiego znajdziesz też w portalu gotowe do zapamiętania, zamiast do notatnikaPobierz pracęMini-ściąga do drukuDodaj komentarzAutor:Ewa MachStrony maszynopisu (a4):8,8Strony rękopisu (a5):22,0Ocena nauczycielaKomentarz nauczyciela:temat wyczerpany, bogaty językŚrednia ilość gwiazdek:3,36Oceń i BibliaŚredniowieczeRenesansBarokOświecenieRomantyzmPozytywizmMłoda PolskaXX-lecieWspółczesnośćBiografieMateriały do maturyMotywyPrace przekrojoweRecenzjeStreszczenia i plany wydarzeńTematy wolneCzłowiekZoologiaBotanikaGenetykaEkologiaBiochemiaChemia jądrowaChemia nieorganicznaChemia organicznaChemia środowiskaChemia ogólnaChemia analitycznaEnergia, jej przemiany i transportHistoria fizykiJedność mikro- i makroświataObwody elektryczneOddziaływania w przyrodzieProcesy termodynamiczneRuch i jego powszechnośćWszechświat i ciała niebieskieZjawiska optyczneWzory, prawa i tabliceAstronomiaGeografia fizycznaGeografia społeczno-ekonomicznaKartografia i GISPostacie i odkrycia geograficznePrehistoriaStarożytnośćŚredniowieczeXVI wiekXVII wiekXVIII wiekXIX wiekXX wiekXX wiek - I wojna światowaXX wiek - II wojna światowaXXI wiekBiografieCiekawostkiHistoria sztukiPrace przekrojoweAngielskiNiemieckiWłoskiRosyjskiŁacinaFrancuskiHiszpańskiInformatykaMatematykaMuzykaPlastykaPrzedsiębiorczośćEkologiaReligiaWOSPrzysposobienie obronneTechnika i technologiaBrykowiskoNajświeższe galerie na BrykowiskuOstatnio dołączyli do brykującychOstatnio dodali praceLiceum » Język polski » Streszczenia i plany wydarzeńPolecamy profesjonalne i pełne opracowania lektur - jakość gwarantuje Wydawnictwo GREGDziady cz. II - Adam MickiewiczDziady cz. III - Adam MickiewiczSklepy cynamonowe - Bruno SchulzWesele - Stanisław WyspiańskiZemsta - Aleksander Fredro„Dziady” część III – geneza i streszczenie utworu. Cechy dramatu romantycznegoNa powstanie III części “Dziadów” Adama Mickiewicza miało wpływ kilka czynników. Przede wszystkim poeta zaczerpnął z doświadczeń, jakie zdobył w czasie swej działalności najpierw w kręgach Filomatów, a później w założonym przez nich tajnym stowarzyszeniu Filaretów. Powodowała nim również chęć podsumowania wyników powstania listopadowego oraz próba usprawiedliwienia się przed rodakami, że nie wziął udziału w opisuje wydarzenia, które nastąpiły w latach 1820-1823, chociaż główna część utworu to wypadki mające miejsce w 1823 rozpoczyna się od słów, w których poeta dedykuje dramat: “[…] świętej pamięci […] narodowej sprawy męczennikom”. Dalej następuje przedmowa, w której Mickiewicz wyjaśnia przesłanki, które skłoniły go do napisania “Dziadów”. Następnie pojawia się Prolog zawierający opis sceny duchowej przemiany Gustawa. Widzimy bohatera osadzonego w więzieniu, który pod wpływem wydarzeń i dręczących go rozterek przybiera imię Konrad. Po tym zdarzeniu następują po sobie kolejne sceny słowailość stronocenapłećdowolnamężczyznakobietaszkołapodstawowagimnazjumliceumstudiaszukaj w: Język polski - Streszczenia i plany polecane przez BrykOpracowania z języka polskiego znajdziesz też w portalu gotowe do zapamiętania, zamiast do notatnikaPobierz pracęMini-ściąga do drukuDodaj komentarzAutor:Ewa MachStrony maszynopisu (a4):8,8Strony rękopisu (a5):22,0Ocena nauczycielaKomentarz nauczyciela:temat wyczerpany, bogaty językŚrednia ilość gwiazdek:3,36Oceń i BibliaŚredniowieczeRenesansBarokOświecenieRomantyzmPozytywizmMłoda PolskaXX-lecieWspółczesnośćBiografieMateriały do maturyMotywyPrace przekrojoweRecenzjeStreszczenia i plany wydarzeńTematy wolneCzłowiekZoologiaBotanikaGenetykaEkologiaBiochemiaChemia jądrowaChemia nieorganicznaChemia organicznaChemia środowiskaChemia ogólnaChemia analitycznaEnergia, jej przemiany i transportHistoria fizykiJedność mikro- i makroświataObwody elektryczneOddziaływania w przyrodzieProcesy termodynamiczneRuch i jego powszechnośćWszechświat i ciała niebieskieZjawiska optyczneWzory, prawa i tabliceAstronomiaGeografia fizycznaGeografia społeczno-ekonomicznaKartografia i GISPostacie i odkrycia geograficznePrehistoriaStarożytnośćŚredniowieczeXVI wiekXVII wiekXVIII wiekXIX wiekXX wiekXX wiek - I wojna światowaXX wiek - II wojna światowaXXI wiekBiografieCiekawostkiHistoria sztukiPrace przekrojoweAngielskiNiemieckiWłoskiRosyjskiŁacinaFrancuskiHiszpańskiInformatykaMatematykaMuzykaPlastykaPrzedsiębiorczośćEkologiaReligiaWOSPrzysposobienie obronneTechnika i technologiaBrykowiskoNajświeższe galerie na BrykowiskuOstatnio dołączyli do brykującychOstatnio dodali praceLiceum » Język polski » Streszczenia i plany wydarzeńPolecamy profesjonalne i pełne opracowania lektur - jakość gwarantuje Wydawnictwo GREGDziady cz. II - Adam MickiewiczDziady cz. III - Adam MickiewiczSklepy cynamonowe - Bruno SchulzWesele - Stanisław WyspiańskiZemsta - Aleksander Fredro„Dziady” część III – geneza i streszczenie utworu. Cechy dramatu romantycznegoNa powstanie III części “Dziadów” Adama Mickiewicza miało wpływ kilka czynników. Przede wszystkim poeta zaczerpnął z doświadczeń, jakie zdobył w czasie swej działalności najpierw w kręgach Filomatów, a później w założonym przez nich tajnym stowarzyszeniu Filaretów. Powodowała nim również chęć podsumowania wyników powstania listopadowego oraz próba usprawiedliwienia się przed rodakami, że nie wziął udziału w opisuje wydarzenia, które nastąpiły w latach 1820-1823, chociaż główna część utworu to wypadki mające miejsce w 1823 rozpoczyna się od słów, w których poeta dedykuje dramat: “[…] świętej pamięci […] narodowej sprawy męczennikom”. Dalej następuje przedmowa, w której Mickiewicz wyjaśnia przesłanki, które skłoniły go do napisania “Dziadów”. Następnie pojawia się Prolog zawierający opis sceny duchowej przemiany Gustawa. Widzimy bohatera osadzonego w więzieniu, który pod wpływem wydarzeń i dręczących go rozterek przybiera imię Konrad. Po tym zdarzeniu następują po sobie kolejne sceny E K L A M Aczytaj dalej ↓Scena 1 (Więzienie)Jest wigilia Bożego Narodzenia. Więźniowie (Adolf [Januszkiewicz], Frejend, Jacek [Pietraszkiewicz], Jakub [Jagiełło], ksiądz Lwowicz, Feliks Kółakowski, Suzin i Tomasz [Zan]), dzięki uprzejmości strażnika-Polaka, mogą spotkać się w celi jednego z towarzyszy - Konrada. Ci, którzy są w uwięzieniu dłużej i są bardziej doświadczeni opowiadają o tym, jak wygląda życie w zamknięciu. Sobolewski opisuje towarzyszom niedoli scenę wywozu dzieci i młodzieży na Syberię (w. 188-295). Inny więzień, Żegota [Domeyko], opowiada natomiast historię o diable i ziarnie (w. 330-349). Uwięzieni mężczyźni wśród rozmów śpiewają także pieśń ułożoną przez Konrada, której refren brzmi następująco:“Tak! Zemsta, zemsta, zemsta na wroga!Z Bogiem i choćby mimo Boga!”To utwór pełen pasji i złości, która przepełnia uwięzionych ludzi. Konrad, przekonany o swej wyjątkowości, próbuje poznać przyszłość, ale jego wysiłki nie przynoszą oczekiwanych rezultatów (scena tzw. Małej Improwizacji). Spotkanie dobiega końca i więźniowie wracają do swoich 2 (Wielka Improwizacja)Konrad, pewny swej wyjątkowej pozycji i mocy, żąda od Boga, by ten dał mu władzę nad “rządem dusz”. Wierzy, ze potrafi dać swemu narodowi szczęście i wolność. Stwórca pozostaje jednak obojętny na prośby Konrada. Rozczarowany mężczyzna czuje się “[…] duszą w ojczyznę wcielony” i jest przekonany, że potrafi “[…] za milijony kochać i cierpieć katusze”. Zarzuca Bogu, że ten jest zbyt nieczuły, za bardzo kieruje się chłodnym rozsądkiem i wzywa Boga do walki “na serca”. Konrad zwątpił w miłość i sprawiedliwość Pana. Jego bunt wynika jednak również z pychy - opętany przez szatana mężczyzna posuwa się do bluźnierstwa, określając Boga mianem “cara”.Scena 3Do więzienia przybywa ksiądz Piotr, bernardyn wezwany przez zaniepokojonego sytuacją strażnika. Piotr, przepełniony wiara i pokorą, odprawia egzorcyzmy i wypędza szatana. Dusza Konrada zostaje ocalona, bowiem złorzeczył Bogu w imię miłości do ojczyzny i chęci wyzwolenia ukochanego narodu. Ksiądz ratuje również Rollisona, który popadł w obłęd wywołany cierpieniami w czasie zadawanych mu 4Akcja dzieje się w domu na wsi, w okolicach Lwowa. Ewa zasypiając modli się o ocalenie niewinnych, wileńskich dzieci, które car chce unicestwić. Ukazują się anioły, które nad głową dziewczynki splatają wieniec z kwiatów - symbol niewinności. Ewa doznaje widzenia, w czasie którego jej dusza jednoczy się ze 5 (Widzenie ks. Piotra)Piotrowi, pogrążonemu w modlitwie w celi klasztornej, Bóg zsyła widzenie. Ukazuje mu dzieje udręczonego narodu i wyjawia sens doznawanych cierpień. Historia Polski ma być powtórzeniem losów Jezusa Chrystusa. Jak On, naród polski ma umrzeć i jak On - zmartwychwstać, by w chwale zbawić świat, wyzwolić go spod jarzma niewoli. Ksiądz widzi także zsyłaną młodzież, wśród której jest również “dziecię”, które ma być “obrońcą”. Przyszły Mesjasz - “namiestnik wolności na ziemi” - nosi sekretne imię “Czterdzieści i Cztery”.Scena 6 (Wizja Senatora)Pijany Nowosilcow dręczony jest przez diabły. Marzy o ogromnych zaszczytach i nieprzebranym bogactwie, raduje się całkowitym posłuszeństwem swych sług, którzy z zawiścią patrzą na wysoką pozycję Senatora. Tymczasem w wizji pojawia się car, który tym razem nie jest mu przychylny. Poplecznicy wykorzystują to, teraz odkrywając swe prawdziwe oblicza. Senator czuje się nieszczęśliwy i zagubiony bez carskiego 7 (Salon Warszawski)Blisko drzwi grupa ludzi (Adolf, Zenon Niemojewski i dwóch Polaków w podeszłym wieku) prowadzi rozmowę na temat prześladowań. Przy stoliku w głębi siedzą natomiast oficerowie i damy, literaci i urzędnicy, którzy ubolewają nad wyjazdem Nowosilcowa ze stolicy. Ich zdaniem, Senator - jak nikt inny - potrafił urządzać bale. Młoda kobieta siedząca przy drzwiach prosi, by zgromadzeni wysłuchali historii Cichowskiego - młodego człowieka, który torturowany nie wydał swych towarzyszy, lecz poniósł za to olbrzymią karę, stał się bowiem zupełnie innym człowiekiem. Literaci, o klasycznych poglądach na sztukę, nie widzą w opowiedzianej historii materiału i inspiracji dla swojej twórczości. Młodzi Polacy wychodzą z salonu, a zbulwersowany wypowiedziami literatów Wysocki wygłasza znamienne zdanie:“[…] Nasz naród jest jak lawaZ wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawaLecz wewnątrz ognia sto lat nie wyziębiPlwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi.”Scena 8 (Pan Senator)Doktor (noszący cechy ojczyma Słowackiego) i Nowosilcow prowadzą rozmowę na temat spisku, jaki odkryto wśród wileńskich studentów. Kiedy do Senatora zgłasza się Kanissyn - kupiec, któremu Nowosilcow jest winny pieniądze, ten rozkazuje uwięzić jego syna. Poplecznik Senatora - Pelikan - przypomina o konieczności rozwiązania sprawy Rollisona, który ku zaskoczeniu oprawców przeżył srogie tortury. W tej samej chwili lokaj anonsuje przybycie matki Rollisona, która ma ze sobą list zawierający prośbę księżnej o uwolnienie chłopca. Niewidoma kobieta błaga o możliwość spotkania z synem, a tymczasem z sali balowej mieszczącej się obok wchodzi dama, która prosi Senatora, by wysłuchał “sercowego” koncertu (autor zastosował tu grę słów - mają wysłuchać koncertu Henryka Hertza, którego nazwisko oznacza “serce”). Nowosilcow wyraża swe zdziwienie tak długim okresem uwięzienia chłopca, co wydaje się dobrze rokować zdaniem pani Kmitowej, która towarzyszy matce Rollisona. Kiedy kobiety odchodzą, Senator zaleca ukaranie lokaja i zabiera się do przesłuchiwania księdza Piotra. Chce mu udowodnić udział w spisku. Doktor jest innego zdania - sugeruje, by winę zrzucić na księcia Czartoryskiego. Odchodząc, ksiądz Piotr wieszczy obecnym szybką baluGoście próbują wszelkimi sposobami przypodobać się Senatorowi. Dla kariery matki są nawet gotowe zaryzykować cześć swoich córek. Obecnych na balu można podzielić na dwie grupy: “stronę lewą”, w skład której wchodzą małżeństwo Sowietników, Dama, Matka, Pułkownik i Registrator, i “stronę prawą”, którą reprezentują goście, niekryjący swego krytycznego zdania na temat popleczników Senatora. Jeden z nich - Justyn Pol - chce zabić Nowosilcowa, lecz odwodzi do od tego Bestużew. Zabawa ustaje, gdy na balu pojawiają się ksiądz Piotr i pani Rollison. Zrozpaczona kobieta, poznawszy podstęp Doktora i Pelikana, w wyniku którego wypchnięto jej syna z okna, a potem upozorowano samobójstwo, przeklina ich. Doktor ginie od uderzenie pioruna, a przerażeni goście uciekają. Ksiądz Piotr, próbując ostrzec Senatora i Pelikana, opowiada im historie którego właśnie prowadzono na przesłuchanie, spotyka po drodze księdza Piotra. Ten przepowiada mu:“Ty pojedziesz w daleką, nieznaną drogę;Będziesz w wielkich, bogatych i rozumnych tłumie”.Scena 9 (Noc Dziadów)Kobieta w czerni i Guślarz (bohaterowie II części “Dziadów”) idą w stronę kaplicy. Żałobniczka wspomina swoje wesele, na którym pojawił się duch z krwawą raną na sercu. Postaci trafiają na cmentarz, a tu ukazują im się zjawy. Pojawia się “trup świeży” Doktora, który za swe przewinienia cierpi męki piekielne, a także “trupisko obrzydłe” (Bajkow), które wodzi na pokuszenie czart-dziewica i które na strzępy rozrywają psy. Guślarz chce przywołać ducha nieszczęśliwego kochanka, lecz ukazuje się Jeździec o krwawiącym sercu. Mówi, że nieprzyjaciele narodu zabili go , wbijając mu swe miecze “aż po dusze” i jedynym ratunkiem jest śmierć. Natomiast rana na czole, której sam jest sprawcą, może zostać uleczona tylko przez do III części “Dziadów” • Droga do RosjiOpis podróży do Rosji. Dokoła jadących kibitek rozciąga się “[…] kraina pusta, biała i otwarta”. Ludzie skazani na zesłanie, siedzą ciasno stłoczeni w wozach. Na ich twarzach maluje się rozpacz, ale i złość:“[…] więzień, chociaż w słomie siedzi,Jak dziko patrzy! Jaki wzrok dumny.”• Przedmieście stolicyWozy dojeżdżają do przedmieścia miasta. Następuje opis wielkiego przepychu, z jakim zbudowano carską rezydencję w Carskim Siole, położonym pod Petersburgiem:" Ileż trzeba było spisków,Ilu niewinnych wygnać albo zabić,Ile ziem naszych okraść i zagrabić,Póki krwią Litwy, łzami UkrainyI złotem Polski hojnie zakupionoWszystko, co mają Paryże, Londyny".• PetersburgMickiewicz przedstawia historię powstania miasta:" W głąb ciekłych piasków i błotnych zatopówRozkazał wpędzić sto tysięcy palówI wdeptać ciała stu tysięcy chłopów",a“[…] kto widział Petersburg, ten powie:Że budowały go chyba szatany.”Poeta ukazał cara jako człowieka, który swym okrucieństwem dorównuje samemu diabłu. Wśród owego przepych przechadzają się dworzanie, między którymi chyłkiem przemyka raz po raz młody zesłaniec - “Pielgrzym sam jeden”, który z nienawiścią patrzy na dwór carski. W tym piekle zdarzają się jednak i dobrzy ludzie, określani tu mianem “drugiego człowieka” (Józef Oleszkiewicz), który przekazawszy datki potrzebującym, próbuje pocieszać nieszczęśliwego Pielgrzyma.• Pomnik Piotra WielkiegoDawaj młodzi ludzie - Pielgrzym i “wieszcz rosyjski” (Puszkin albo Rylejew) obserwują pomnik cara. Jest on dla nich symbolem okrucieństwa, tyranii i reżimu.• Przegląd wojskMamy tu opis wojskowej parady i obraz uległego tłumu poddanych cara. Pojawia się ironiczny komentarz poety na temat złudnego “ucywilizowania” Rosji. Przygnębiający jest obraz placu po paradzie, na którym pozostały ciała żołnierzy:“Biorą ich z ziemi policyjne sługiI niosą chować; martwych, rannych społem”.Mickiewicz opowiedział tu również historię rekruta z Litwy oraz los sługi, który zamarzł pozostawiony na siarczystym zakończony jest apostrofą: " Ach, żal mi ciebie, biedny Słowianinie".• Do przyjaciół MoskaliUtwór jest hołdem złożonym pamięci dekabrystów (A. Bestużewa i K. Rylejewa). Mickiewicz w klarowny sposób wyraża tu swe polityczne poglądy. Krytykuje despotyzm carski i postępowanie podległych mu Rosjan. Jednoczy się z tymi, którzy, podobnie jak Polacy, walczą o wyzwolenie spod dyktatury cara i marzą o wolności i szczęśliwym dramacie Mickiewicz zastosował metodę synkretyzmu gatunkowego. Zerwał z regułą trzech jedności. Kompozycję utworu cechuje fragmentaryczność, pojawiają się luźno powiązane ze sobą epizody. Obok scen realistycznych, pełnych patosu i wysokiego tonu, wprowadził poeta również sceny o charakterze mistycznym. Obrazy dramatyczne przeplatają się tu z wątkami komediowymi (czarny humor) i groteską. Opisane sceny są zróżnicowane pod względem ładunku emocjonalnego, historie są bardzo plastyczne i sugestywne w odbiorze. • “Dziady” jako dramat romantycznyniespełniona reguła trzech jedności: miejsca (cela Konrada, klasztor bernardynów, pałac Nowosilcowa, cmentarz w okolicach Wilna, dworek mieszczący się pod Lwowem, Warszawa, Petersburg), czasu (akcja obejmuje okres około roku, ale między poszczególnymi scenami pojawiają się liczne luki czasowe) i akcji (tematyka scen jest bardzo zróżnicowana, a każdą z nich cechuje odrębna dramaturgia).sceny realistyczne cechuje wieloprzestrzenność (liczne szczegóły o autentycznym charakterze np. pochodzące z opisu celi Konrada), a realizm przeplata się tu ze scenami symbolicznymi (cela to grób, ale i kolebka narodzin Konrada). Taki sposób realizacji utworu zbliża go do misterium z okresu średniowiecza. Mamy tu bowiem podział na prawą (dobrą) i lewą (złą) stronę, a świat postrzegany jest w układzie pionowym: piekło, ziemia, rodzaje czasu:a. historyczny (daty i wydarzenia, których uczestnikami są autentyczne postaci historyczne)b. religijny (złożony z cykli, wyznaczanych okresem od jednego do drugiego święta; ważne wydarzenia religijne odpowiadają mistycznym przeżyciom postaci, np. Wielkanoc łączy się z widzeniem ks. Piotra, a Boże Narodzenie z Wielką Improwizacją, która zwiastuje powtórzenie losów Zbawiciela)c. mistyczny ( cykl agrarny: zima symbolizuje umieranie, niewolę, podczas gdy wiosna staje się symbolem zmartwychwstania, zapowiedzią wolności. Ziarno to natomiast młodzież, która przygotowuje się do kiełkowania w ukryciu - w niewoli)wielka różnorodność postaci • historyczne:występujące pod własnym, autentycznym nazwiskiem - Sobolewski, Pelikan, Wysocki, Bajkowukryte pod pseudonimem - Doktor - August Becu • fikcyjneukazane poprzez nakreślenie rysów psychologicznych i przepuszczone przez pryzmat satyry (literaci w Salonie Warszawskim) lub karykatury (Senator)symboliczne - noszące cechy wielkości, wzniosłości i niewinności (Ewa, ks. Piotr) • fantastyczneprzedstawione w oparciu o średniowieczne alegorie (duch dobre i złe, zjawy).liczne nawiązania do Biblii, wyrażone w przedstawionych wątkach, motywach fabularnych, ale i w postaci symboli, w zawartych wzorcach osobowych, przekonaniach filozoficznych i prawdach moralnych. Autor zestawia dzieje ojczyzny z losem Chrystusa; studentów porównuje do wiedzionych na rzeź niewiniątek, a cara określa mianem Heroda. Konrad jest tu Samsonem, a Petersburg - wieżą Babel i opisie widzeń łatwo natomiast zauważyć naśladowanie stylu charakterystycznego dla Apokalipsy według św. Jana i utworu jest luźna, nie ma tu wyraźnych związków przyczyna - skutek, a poszczególne sceny znacznie różnią się poruszaną tematykąprzemieszano tu również rodzaje literackie: obok liryki (Wielka Improwizacja) występuje epika (Ustęp) i dramat (Pan Senator)pojawiają się fragmenty śpiewane, operowewystępuje połączenie wielu konwencji i pojęć estetycznych: • fantastyka + realizm • język potoczny, mówiony + symboliczny, mistyczny sposób wyrażania się • komizm + tragizm • wzniosłość i powaga + ironia, satyra i wizja świata: obok rzeczywistości realnej występuje świat nadprzyrodzony, ponadzmysłowy. Wydarzenia prawdopodobne wiążą się ściśle z metafizycznymi: Wielka Improwizacja to zarówno efekt choroby (epilepsja), jak i opętania duszy przez złe moce, natomiast piorun to jednocześnie zjawisko przyrodnicze, jaki i kara za przedstawione cechy tworzą dramat romantyczny przepełniony mnogością znaczeń i wątków. I tak mamy: • patriotyzm - cierpienie polskiej młodzieży • bunt Konrada wobec losu, jaki zgotował Polakom Bóg - Wielka Improwizacja • przekonanie poety o roli Polski jako mesjasza - “Polska Chrystusem narodów” • objawienia woli Boga - widzenie księdza Piotra • surowa ocena społeczeństwa - Salon Warszawski • zdanie poety na temat wrogów ojczyzny - Sen Senatora, Ustęp, Pan część “Dziadów” Adama Mickiewicza jest próbą przełamania pasma nieszczęść dotykających naród polski. Mesjanizm jest tu drogą do objaśnienia sensu cierpienia prześladowanych Polaków. Jest też źródłem nadziei na “zmartwychwstanie” - na różnorodność zawartych w utworze przesłań, a także ich uniwersalny charakter czynią ten dramat ciągle aktualnym i dają możliwość odkrywania go na nowo. Długopisy 3D moją nieograniczone możliwości. Tym razem nasi szóstoklasiści wyczarowali kolorowe ramki, które wykorzystali do stworzenia galerii postaci i stworków z ,,Hobbita".Jesteś w:Ostatni dzwonek -> Dziady Widzi tyrana, który niczym Herod powstał, a cała Polska została wydana w jego ręce. Dostrzega drogi, wiodące na północ przez puszczę i śniegi, którymi jadą kibitki, wiozące skazańców na wygnanie. Pyta Boga, czy zamierza zgubić i zatracić całe pokolenie. Nagle widzi dziecko, które zdołało uciec przed aresztowaniami i wie, że wyrośnie z niego obrońca, wskrzesiciel narodu. Będzie wywodził się z obcej matki i nosił w sobie krew bohaterów, a jego imię będzie brzmiało „czterdzieści i cztery”. Zadaje Stwórcy pytanie, czy nie mógłby przyspieszyć nadejścia obrońcy, aby pocieszyć cierpiących ludzi. Sam na nie odpowiada, mówiąc, że nie, ponieważ lud musi wycierpieć. Widzi tyranów, całą Europę, która wlecze związany Naród i urąga nad nim, wciągając na trybunał, gdzie siedzą „gęby bez serc, bez rąk” – sędziowie. Jako pierwszy osądza Francuz, lecz nie znajduje w Narodzie win i umywa ręce. Inni królowie krzyczą, aby potępił skazańca i wydał na męki, bo znieważa cesarza. Jeżeli tego nie uczyni, to zostanie uznany za wroga cara. Gal wydaje Naród, który zostaje porwany przez tłum, wciskający na skronie udręczonego skazańca koronę cierniową. Cały świat się zbiega, a Gal krzyczy: „Oto naród wolny, niepodległy”. Ksiądz Piotr dostrzega krzyż i prosi Boga o litość, by dał Narodowi siłę, bo w drodze upadnie i skona. Krzyż ma długie na całą Europę ramiona, jest wyrzeźbiony z trzech drzew. Naród zostaje wciągnięty na tron pokuty. Austriak poi go octem, a Prusak żółcią. U stóp Narodu stoi zapłakana matka Wolność. Nagle jeden z żołdaków Moskali przyskakuje z kopią i przelewa niewinną krew Narodu, który kona, wołając: „Panie! Panie! Za coś mnie opuścił”. Słychać chóry aniołów, śpiewające pieśń wielkanocną. Naród wznosi się ku niebu. Zsuwa się z niego biała szata, którą okrywa się cały świat. Pokazuje przebitą pierś. Ksiądz zauważa namiestnika na ziemskim padole, którego znał jako dziecko. Prowadzi go anioł. Ma trzy oblicza, a nad jego głową jest rozłożona księga tajemnic. Jego podnóżkiem są trzy stolice. To człowiek, który jest wysłannikiem wolności. Na sławie zbuduje ogrom swojego kościoła i zostanie podniesiony nad ludy i nad króle. Stanie na trzech koronach, ale sam będzie bez korony. Ksiądz Piotr zasypia, a wówczas pojawiają się nad nim Anioły. Pragną wyjąć z ciała bernardyna duszę, ubrać ją w światło jutrzenki i złożyć Bogu na kolanach niczym dziecię, które pobłogosławi ojcowską pieszczotą. Nad ranem, przed modlitwą, zwrócą duszę ciału. SCENA VI Sypialnia Senatora, który leży na łóżku, śpiąc niespokojnie. Nad jego głową stoją dwa diabły, rozmawiając o pijanym Namiestniku. Chcą jak najszybciej porwać jego duszę do piekła. Pojawia się Belzebub i odganiając diabły, tłumaczy, że dusza mężczyzny nie może zostać zawleczona na męki piekielne, ponieważ może przypomnieć sobie sen i poprawić swoje postępowanie. Pozwala, aby diabliki oszukały go pychą, a później pognębiły, nie pokazując mu jednak piekła. Senator we śnie widzi, jak dostaje zarządzenie od cara, sto tysięcy rubli, order i tytuł Wielkiego Marszałka. Idąc do cesarza, odczuwa nienawiść i zawiść innych osób, które kłaniają mu się, chociaż się go boją. Znów znalazł się w łasce cara. Jest duszą towarzystwa, a wszyscy mu zazdroszczą. To uczucie samozadowolenia jest dla Senatora niczym rozkosz. Wchodzi Cesarz, patrzy, marszcząc groźnie brwi, a Senatorowi głos zamiera w gardle, poci się i drży. Car odwraca się od niego. Senator ma wrażenie, że we śnie umiera, a jego ciało toczą robaki szyderstwa. Wszyscy od niego się odsuwają, słyszy jakieś szepty i szmery, które drażnią go i są natarczywe. Stracił przychylność Cesarza. We śnie spada z łóżka na ziemię. Pojawiają się Diabły. Wydzierają duszę Senatora, nakładają na nią kaganiec, zostawiając część duszy w ciele, by mężczyzna czuł wszystkie męczarnie. Drugą część wloką na kraniec świata, aż po granice wieczności. Przywiązują go jak psa na brzegu piekielnej czeluści, gdzie dręczą i zanim kur trzeci raz zapieje zwrócą umęczoną duszę i zamkną ponownie w 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 Szybki test:Kapral w III cz. „Dziadów” nazywa pieśń Konrada:a) bluźniercząb) grzesznąc) szatańskąd) pogańskąRozwiązanieJako pierwszy z więźniów został aresztowany w III cz. „Dziadów”:a) Żegotab) Tomaszc) Frejendd) SuzinRozwiązanieEwa w III cz. „Dziadów”, o tym, jak car nakazał aresztowanych wtrącać do ciemnicy i chce, niczym Herod, zniszczyć całe pokolenie dowiaduje się od uciekiniera:a) Białorusinab) Litwinac) Rusinad) MazowszaninaRozwiązanieWięcej pytań Zobacz inne artykuły:Dziady cz. I„Dziady” cz. I - streszczenie szczegółoweDziady cz. IICzas i miejsce akcji oraz wątki w „Dziadach cz. II”„Dziady”cz. II - streszczenie szczegółowe„Dziady” cz. II - krótkie streszczenieLudowość w „Dziadach cz. II”Geneza II cz. „Dziadów”„Dziady cz. II” jako synteza dramatu romantycznego i antycznego„Dziady” cz. II - charakterystyka postaciWymień opisane w przedmowie fakty dotyczące obrzędu dziadów, które mają odzwierciedlenie w tekście dramatu Adama MickiewiczaRodzaje duchów w „Dziadach” cz. IIObrzęd dziadów i jego funkcja w dramaciePrawdy moralne w II cz. „Dziadów”Cechy II cz. „Dziadów” jako dramatu romantycznegoKompozycja i styl „Dziadów” cz. IIPlan wydarzeń „Dziadów cz. II”Przebieg obrzędu „Dziadów” w punktachNajważniejsze problemy II cz. Dziadów”Wina, kara i sposób odkupienia w „Dziadach” cz. IITematyka II cz. „Dziadów”Znaczenie tytułu dramatu „Dziady”?Znaczenie motta w „Dziadach” cz. IINa czym polegał obrzęd „Dziadów”Kim była ostatnia zjawa z „Dziadów” Adama Mickiewicza?Charakterystyka pasterki Zosi w „Dziadach” cz. IIMotywy w „Dziadach” cz. IIDziady cz. IIICzas i miejsce akcji oraz wątki w III cz. „Dziadów”„Dziady” cz. III - streszczenie szczegółowe„Dziady” jako dramat romantyczny„Wielka Improwizacja” - monolog wygłoszony przez KonradaOkoliczności powstania „Dziadów" cz. IIIInterpretacja Wielkiej ImprowizacjiMartyrologia narodu polskiego w III cz. „Dziadów”Struktura i konstrukcja świata przedstawionego W III części „Dziadów”Mesjanizm „Dziadów” cz. IIITematyka „Dziadów” cz. III„Polska – Chrystusem narodów” czy „Polska – Winkelriedem narodów” – dwie koncepcje mesjanizmu„Dziady” cz. III jako dramat romantyczny i arcydramat polskiInterpretacja Małej ImprowizacjiObraz społeczeństwa rosyjskiego w III cz. „Dziadów”Obraz społeczeństwa polskiego w III cz. „Dziadów”Postawa Konrada wobec Boga w „Wielkiej Improwizacji”Historia RollisonaHistoria CichowskiegoInterpretacja Widzenia Księdza PiotraWidzenie Ewy – interpretacja sceny IV dramatuMotyw Polaków w III cz. „Dziadów”Plan wydarzeń III cz. „Dziadów”„Dziady” cz. III - charakterystyka postaciSens przemiany głównego bohatera dziadów Gustawa w KonradaScharakteryzuj grupę przy stoliku i grupę przy drzwiach ze sceny VII „Salon warszawski”Scharakteryzuj Konrada jako wieszczaPani Rollison jako przykład matki-Polki„Pieśń zemsty” KonradaMotywy obecne w „Dziadach” cz. IIIDziady cz. IVCzas i miejsce akcji oraz wątki w IV cz. „Dziadów”„Dziady” cz. IV - streszczenie szczegółoweKonrad jako romantyczny Prometeusz (bunt prometejski)Portret tragicznego kochanka i romantycznego bohatera z IV cz. DziadówKompozycja i styl III cz. „Dziadów”Gustaw z IV cz. „Dziadów” jako bohater werterowskiBiografia romantycznego kochanka, w IV cz. „Dziadów”„Dziady cz. IV” - charakterystyka postaci„Dziady” cz. IV jako romantyczne studium miłościSpór światopoglądowy – polemika Gustawa – romantyka z Księdzem – racjonalistąPlan wydarzeń IV części „Dziadów”InneBallada „Upiór” - interpretacjaGeneza „Dziadów” MickiewiczaŻyciorys Adama MickiewiczaMotywy literackie w „Dziadach” MickiewiczaW jaki sposób Mickiewicz buduje nastrój w „Dziadach”Najważniejsze inscenizacje „Dziadów”Mickiewicz - kalendarium twórczościŻycie i twórczość Adama Mickiewicza - kalendariumOpinie wybitnych o MickiewiczuNajważniejsze cytaty „Dziadów”Czym różni się patriotyzm romantyczny od patriotyzmu współczesnegoBibliografia Partner serwisu: kontakt | polityka cookies
Take și Ianke țin mărfuri la fel, coloniale, un pic de fierărie și mărunțișuri de marchitănie. Numai Cadâr are specialitatea nației lui: cafea, rahat și tot felul de dulciuri. E vreme de vară. Toate cele trei prăvălii au perdele în față, cât ține micul trotuar provincial – firește, și ele deosebit colorate. SCENA VIII PAN SENATOR[1] W Wilnie. — Sala przedpokojowa; na prawo, drzwi do sali komisji śledczej, gdzie prowadzą więźniów i widać ogromne pliki papierów. W głębi drzwi do pokojów Senatora, gdzie słychać muzykę. Czas: po obiedzie. U okna siedzi sekretarz nad papierami; daléj nieco na lewo stolik, gdzie grają w wiska. Nowosilcow pije kawę; koło niego szambelan Bajkow, Pelikan i jeden doktor. U drzwi warta i kilku lokajów nieruchomych. senator do SzambelanaDiable! quelle corvée! przecież po obiedzie![2] La princesse nas zwiodła i dziś nie przyjedzie;[3] Zresztą, en fait des dames, stare albo głupie: Gadać, imaginez-vous, o sprawach przy supie![4] 5 Je jure, tych patryjotków nie miéć à ma bable, Avec leur franc parlér et leur ton détestable. Figurez vous, ja gadam o strojach, kassynie: A moja kompanija o ojcu, o synie: »On stary, on zbyt młody, Panie senatorze; 10 On kozy znieść nie może, Panie senatorze; On prosi spowiednika, on chce widzieć żonę; On... »que sais-je! Piękny dyskurs w obiady proszone. Il y a de quoi oszaléć! Muszę skończyć sprawę,[5] I uciec z tego Wilna w kochaną Warszawę.[6] 15 Monseigneur mnie napisał de revenir bientôt;[7] On się beze mnie nudzi, a ja z tą hołotą — Je n’en puis plus...[8] doktor[9], podchodząc Mówiłem właśnie, Jaśnie Panie. Że ledwie rzecz zaczęta i sprawa w tym stanie, W jakim jest chory, kiedy lekarz go nawiedzi 20 I zrobi anagnosin... Mnóstwo uczniów siedzi;[10] Tyle było śledzenia, żadnego dowodu; Jeszcześmy nie trafili w samo jądro wrzodu. Cóż odkryło? wierszyki! Ce sont des maux légers, Ce sont, można powiedzieć, accidens passagers: 25 Ale osnowa spisku dotąd jest tajemną, I... senator z urazą Tajemną? — To widzę Panu w oczach ciemno! I nie dziw, po obiedzie. — Więc signor Dottore, Adio, bona notte dzięki za perorę![11] Tajemną! Sam śledziłem i ma być tajemną? 30 I vous osez, docteur, mówić tak przede mną?[12] Któż kiedy widział u nas formalniejsze śledztwa? pokazując papiery: Wyznania dobrowolne, skargi i świadectwa: Wszystko jest; i tu cały spisek świętokradzki, Stoi spisany jasno, jak ukaz senacki. — 35 Tajemną! — Za te nudy, owoż co mam w zysku. doktorJaśnie Panie, excusez, któż wątpi o spisku![13] Właśnie mówię, — że... lokaj Człowiek kupca Kanissyna Czeka i jakiś Panu rejestr przypomina. senatorRejestr? — jaki tam rejestr? kto? lokaj Kupiec Kanissyn, 40 Co mu Pan przyjść rozkazał... senator Idźże precz, sukisyn! Widzisz, że ja zajęty. doktor do lokajów: A głupie bestyje, Przychodzić! — Pan senator, widzisz, kawę pije. sekretarz, wstając od stolikaOn powiada, że jeśli Pan zapłatę zwleka, On zrobi proces. senator Napisz grzecznie, niechaj czeka. Zamyśla się 45 A propos, — ten Kanissyn, trzeba mu wziąć syna Pod śledztwo. — Oj, to ptaszek! sekretarz To mały chłopczyna senatorOni to wszyscy mali: ale patrz w ich serce; Najlepiej ogień zgasić, dopóki w iskierce. sekretarzSyn Kanissyna w Moskwie. senator W Moskwie? A, voyez vous,[14] 50 Emissaryjusz klubów? — Czas zabieżéć temu, Wielki czas. sekretarz On podobno u kadetów służy. senatorU kadetów? — Voyez vous? on tam wojsko burzy. sekretarzDzieckiem z Wilna wyjechał. senator Oh! cet incendiaire, Ma tu korespondentów, (do Sekretarza) Ce n’est pas ton affaire.[15] 55 Rozumiész! — Hej deżurny! — We dwadzieścia cztéry Godzin wysłać kibitkę i zabrać papiéry. Zresztą, ojciec lękać się nas niéma przyczyny, Jeśli syn dobrowolnie przyzna się do winy. doktorWłaśnie, jak miałem honor mówić Jaśnie Panu, 60 Są tam ludzie różnego i wieku i stanu:[16] To najniebezpieczniejsze jest spisku symptoma,[17] A wszystkiém rusza pewna sprężyna kryjoma, Którą... senator z urazą Kryjoma? doktor Mówię, tajemnie skrywana, Odkryta dzięki przezorności Jaśnie Pana. (senator odwraca się) — do siebie: 65 To szatan niecierpliwy; z tym człowiekiem bieda! Mam tyle ważnych rzeczy; wymówić mi nie da. pelikan[18] do Senatora:Co Pan Senator każe z Rolissonem robić? senatorJakim? pelikan Co to na śledztwie musiano go obić. senatorEh bien? pelikan On zachorował.[19] senator Wieleż kijów dano? pelikan 70 Byłem przy śledztwie, ale tam nie rachowano. Pan Botwinko śledził go. bajkow[20] Pan Botwinko! cha! cha! O, nieprędko on kończy, gdy się raz rozmacha: Ja zaręczam, że on go opatrzył nieszpetnie — Parions, że mu wyliczył najmniej ze trzy setnie.[21] senator zadziwiony 75 Trois cents coups, et vivant? Trois cents coups, le coquin:[22] Trois cents coups, sans mourir? — quel dos de jacobin![23] Myśliłem, że w Rossyji la vertu cutannée Surpasse tout: ten łotr ma une peau mieux tannée! Je n’y conçois rien! Ha, ha, ha, ha, mon ami.[24] Do grającego w wiska, który czeka na swego kompana: 80 Polaki nam odbiorą nasz handel skórami! Un honnête soldat en serait mort dix fois![25][26] Quel rebelle! (Podchodzi do stolika) Dla Pana mam un homme de bois:[27] Chłopiec drewniany; dał mu sam Botwinko kije. Trzysta kijów dziecięciu — figurez vous? — żyje![28] 85 (Do Pelikana) Nic nie wyznał? pelikan Prawie nic, zęby tylko zaciął; Krzyczy, że nie chce skarżyć niewinnych przyjaciół. Ale z tych kilku słówek odkrywa się wiele: Widać, że ci uczniowie jego przyjaciele. senatorC’est juste. Jaki upór![29] doktor Właśnie powiedziałem 90 Jaśnie Panu, że młodzież zarażają szałem, Ucząc ich głupstw: na przykład, starożytne dzieje! Któż nie widzi, że młodzież od tego szaleje. senator wesołoVous n’aimez pas l’histoire? Ha, ha, un satirique[30] Aurait dit, że boisz się devenir historique.[31] doktor 95 I owszem, uczyć dziejów: niech się młodzież dowie, Co robili królowie, wielcy ministrowie... senatorC’est juste. doktor ucieszony Właśnie mówię, widzi Pan Dobrodziéj, Że jest sposób wykładać dzieje i dla młodzi: Lecz poco zawsze prawić o republikanach, 100 Zawsze o Ateńczykach, Spartanach, Rzymianach? pelikan do jednego ze swych towarzyszów, pokazując doktoraPatrz, patrz, jak za nim łazi pochlebca przeklęty, I wścibi mu się w łaskę — Co to za wykręty! Podchodzi do Doktora Ale cóż o tem mówić, czy to teraz pora? Zważ-no, czy można nudzić Pana senatora? lokaj do senatora 105 Czy Pan rozkaże wpuścić te panie — kobiety — Pan wié — co wysiadają tu codzień z karety. Jedna ślepa, a druga — senator Ślepa? Któż to ona? lokajPani Rollison.[32] pelikan Matka tego Rollisona. lokajCodzień tu są.[33] senator Odprawić było — doktor Z Panem Bogiem! lokaj 110 Odprawiamy; lecz siada i skwiérczy pod progiem. Kazaliśmy brać w areszt: ze ślepą kobiétą Trudno iść; lud się skupił, żołnierza wybito.[34][35] Czy mam wpuścić?[36] senator E! rady sobie dać nie umiész! Wpuścić; tylko aż do pół schodów — czy rozumiész? 115 A potem ją sprowadzić — aż w dół: o tak (z giestem) tęgo, Żeby nas nie nudziła więcej swą włóczęgą,[37] Drugi lokaj wchodzi i oddaje list Bajkowowi No, czegóż stoisz, pódźże —[38] bajkow Elle porte une lettre.[39] (Oddaje list) senatorKtóżby to za nią pisał? bajkow La princesse peut-être.[40] senator czytaKsiężna! Skąd jej to przyszło? Na kark mi ją wpycha. 120 Avec quelle chaleur! — Wpuścić ją do licha![41][42] Wchodzą dwie damy i ksiądz Piotr pelikan do Bajkowa:To stara czarownica, mère de ce fripon.[43] senator grzecznieWitam, witam. Któraż z Pań jest Pani Rollison?[44] p. rollisonowa z płaczemJa — Mój syn! Panie Dobrodzieju...[45] senator Proszę — chwilę. Pani masz list, a pocóż przyszło tu Pań tyle? druga dama 125 Nas dwie. senator do drugiéj[46] I pocóż Panią mam tu honor witać? drugaPani Rollison trudno drogi się dopytać,[47] Nie widzi — senator Ha! nie widzi — a to wącha może?[48] Bo codzień do mnie trafia.[49] druga Ja tu ją przywożę, Ona sama i stara i nie bardzo zdrowa. p. rollisonowa 130 Na Boga... senator Cicho, (do drugiéj) Pani któż jesteś?[50] druga Kmitowa senatorLepiéj siedź w domu i miéj o synach staranie. Jest na nich podejrzenie. kmitowa bladnąc Jakto, jakto? Panie![51] Senator śmieje się p. rollisonowa[52]Panie! litość! — Ja wdowa! Panie senatorze![53] Słyszałam, że zabili. — Czyż można, mój Boże! 135 Moje dziecko! — Ksiądz mówi, że on jeszcze żyje: Ale go biją, Panie! Któż dzieci tak bije! —[54] Jego zbito — zlituj się — po katowsku zbito. (Płacze) senatorGdzie? kogo? — Gadaj przecie po ludzku, kobiéto! p. rollisonowa[55]Kogo? Ach dziecko moje! Mój Panie — ja wdowa — 140 Ach, wieleż to lat, póki człek dziecko wychowa! Mój Jaś już drugich uczył: niech Pan wszystkich spyta, Jak on uczył się dobrze. — Ja biédna kobiéta! On mnie żywił ze swego szczupłego dochodu — Ślepa — on był mnie okiem — Panie, umrę z głodu.[56] senator 145 Kto poplótł, że go bili, nie wyjdzie na sucho.[57] Kto mówił? p. rollisonowa Kto mnie mówił?... ja mam matki ucho.[58] Ja ślepa: teraz w uchu cała moja dusza, Dusza matki. — Wiedli go wczora do ratusza; Słyszałam — senator Wpuszczono ją? p. rollisonowa Wypchnęli mię z progu,[59] 150 I z bramy, i z dziedzińca. Siadłam tam na rogu,[60] Pod murem; — mury grube — przyłożyłam ucho — Tam siedziałam od rana. — W północ w mieście głucho, Słucham — w północ, tam z muru — nie, nie zwodzę siebie,[61] Słyszałam go, słyszałam, jak Pan Bóg na niebie; 155 Ja głos jego słyszałam uszami własnemi —[62] Cichy, jakby z pod ziemi, jak ze środka ziemi. I mój słuch wszedł w głąb’ muru, daleko, głęboko: Ach, daléj poszedł, niźli najbystrzejsze oko.[63] Słyszałam — męczono go! — senator Jak w gorączce bredzi![64] 160 Ale tam, moja Pani, wielu innych siedzi! p. rollisonowaJakto? — Czyż to nie był głos mojego dziecięcia? Niema owca pozna głos swojego jagnięcia Śród najliczniejszej trzody, — Ach to był głos taki! — Ach, dobry Panie, żebyś słyszał raz głos taki, 165 Tybyś już nigdy w życiu spokojnie nie zasnął! senatorSyn Pani zdrów być musi, gdy tak głośno wrzasnął. p. rollisonowa pada na kolanaJeśli masz ludzkie serce... Otwiérają się drzwi od sali. Słychać muzykę. Wbiega panna, ubrana jak na bal panna Monsieur le sénateur —[65] O! je vous interromps... On va chanter le choeur De Don Juan, et puis le concerto de Herz...[66][67] senator 170 Herz! choeur! Tu także była mowa około serc.[68] Vous venez à propos, vous, belle comme un coeur![69] Moment sentimental! Il pleut ici des coeurs.[70] do Bajkowa: Żeby le grand duc Michel ten kalambur wiedział,[71] Ma foi, to jużbym dawno w Radzie państwa siedział.[72] do Panny: 175 J’y suis — dans un moment.[73] p. rollisonowa Panie, nie rzucaj nas W rozpaczy! Ja nie puszczę... Chwyta za suknię panna Faites-lui donc grâce![74] senatorDiable m’emporte, jeśli wiem, czego chce ta jędza.[75] p. rollisonowaChcę widzieć syna. senator z przyciskiem Cesarz nie pozwala.[76] x. piotr Księdza! p. rollisonowaKsiędza przynajmniéj poślij: syn mój prosi księdza, 180 Może kona! — Gdy ciebie płacz matki nie wzruszy:[77] Bój się Boga! dręcz ciało, ale nie gub duszy. senator[78]C’est drôle! Kto te po mieście wszystkie plotki nosi?[79] Kto Wać Pani powiedział, że on księdza prosi? p. rollisonowa pokazując Księdza PiotraTen ksiądz poczciwy mówił. On tygodni tyle[80] 185 Biega, błaga; lecz nie chcą wpuścić i na chwilę, Spytaj księdza, on powié... senator patrząc bystro na Księdza To on wié? poczciwy — No zgoda, zgoda, — dobrze, — Cesarz sprawiedliwy: Cesarz księży nie wzbrania; owszem sam posyła,[81] Aby do moralności młodzież powróciła.[82] 190 Nikt jak ja religiji nie ceni, nie lubi — (Wzdycha)[83]. Ach! ach! Brak moralności, to, to młodzież gubi! Eh bien, żegnam więc Panie. p. rollisonowa do Panny: Ach, panienko droga![84] Wstaw się ty jeszcze za mną, ach na rany Boga![85] Mój syn mały! — rok siedzi o chlebie i wodzie, 195 W zimném, ciemném więzieniu, bez odzieży, w chłodzie...[86] panna[87]Est-il possible?[88] senator w ambarasie Jakto, jakto? on rok siedział? Jakto? 'Imaginez-vous — jam o tém nie wiedział![89] do Pelikana: Słuchaj, trzeba tę sprawę najpierwéj rozpatrzyć: Jeśli to prawda, uszy komisarzom natrzéć. do Rollisonowej: 200 Soyez tranquille, przyjdź tu o siódméj godzinie.[90] p. kmitowa[91]Nie płacz tak, Pan Senator nie wié o twym synie; Jak się dowie, obaczysz, może oswobodzi. p. rollisonowa[92] uradowanaNie wié?... chce wiedziéć? O, niech mu Pan Bóg nagrodzi! Ja to zawsze mówiłam ludziom: być nie może 205 Tak okrutny, jak mówią: on stworzenie Boże, On człowiek, jego matka mlekiem wykarmiła — Ludzie śmieli się: widzisz, jam prawdę mówiła. do Senatora: Tyś nie wiedział. Te łotry wszystko tobie tają. Wierz mi, Panie, tyś łotrów otoczony zgrają! 210 Nie ich pytaj, nas pytaj: my wszystko powiémy, Całą prawdę — senator śmiejąc się[93] No, dobrze, o tém pomowiémy: Dziś niémam czasu, adieu — Księżnéj powiedz Pani, Że co można, to wszystko każę zrobić dla niéj. grzecznie: Adieu, Madame Kmit, adieu — co mogę, to zrobię.[94] do Księdza Piotra:[95] 215 Waść, Księże, zostań; parę słów mam szepnąć tobie. do Panny: J’y suis dans un moment.[96] Wszyscy odchodzą prócz dawnych osób senator po pauzie do lokajów: A szelmy! łajdaki! Łotry! Stoicie przy drzwiach — i porządek taki? —[97] Skórę wam zedrę, szelmy, służby was nauczę:[98] do jednego lokaja: Słuchaj — ty idź za babą — (Do Pelikana) Nie, Panu poruczę: 220 Skoro wyjdzie od Księżnéj, daj jéj pozwolenie Widziéć syna, i prowadź aż tam — tam, w więzienie;[99] Potem osobno zamknij, — tak na cztéry klucze.[100] C’en est trop — a łajdaki! służby was nauczę![101] Rzuca się na krzesło lokaj ze drżeniemPan kazał wpuścić — senator schwytując się[102] Co? co? — Ty śmiesz, ty! mnie?... gadać? 225 Toś wyuczył się w Polsce panu odpowiadać?... Stój, stój, ja cię oduczę! — Wieść go do kwatery[103] Policmejstra — sto kijów i tygodni cztery Na chleb i wodę —[104] pelikan Niech Pan Senator uważy, Iż mimo tajemnicy i czujności straży, 230 O biciu Rollisona niechętne osoby Wieść roznoszą i może wynajdą sposoby, Oczernić przed cesarzem nasze czyste chęci, Jeśli się temu śledztwu prędko łeb nie skręci. doktorWłaśnie ja rozmyślałem nad tém, Jaśnie Panie. 235 Rollison od dni wielu cierpi pomieszanie; Chce sobie życie odjąć, do okien się rzuca, A okna są zamknięte... pelikan On chory na płuca; Nie należy w zamknioném powietrzu go morzyć; Rozkażę mu więc okna natychmiast otworzyć. 240 Mieszka na trzeciém piętrze — powietrza użyje... senator roztargnionyWpuszczać mi na kark babę, gdy ja kawę piję! Nie dadzą chwili — doktor Właśnie mówię, Jaśnie Panie, Że potrzeba miéć większe o zdrowiu staranie.[105] Po obiedzie, mówiłem zawsze, niechaj Pan te 245 Sprawy odłoży na czas... Ça mine la santé.[106] senator spokojnie[107]Eh, mon docteur, przed wszystkiém służba i porządek![108] Potém, to owszem dobrze na słaby żołądek; To żółć porusza, a żółć fait la digestion.[109] Po obiedzie, ja mógłbym voir donner la question,[110] 250 Kiedy tak każe służba... En prenant son café,[111] Wiész co, to chwila właśnie widzieć auto-da-fé.[112] pelikan odpychając Doktora[113]Jakże Pan z Rollisonem każe decydować?[114][115] Jeżeli on dziś jeszcze... umrze, to?...[116] senator Pochować! I pozwalam, jeżeli zechcesz, balsamować. 255 A propos balsam: Bajkow, tobie by się zdało[117] Trochę balsamu; bo masz takie trupie ciało,[118] A żenisz się. Czy wiécie? On ma narzeczoną. Drzwi z lewej strony odmykają się. Lokaj wchodzi.[119] Senator pokazując drzwi Tę panienkę, tam patrzaj, białą i czerwoną...[120] Fi! pan młody, avec un teint si délabré![121] 260 Powinienbyś brać ślub twój jak Tyber à Capré,[122] Nie pojmuję, jak oni mogli pannę zmusić,[123] Pięknemi usteczkami słowo tak wyksztusić.[124] bajkowZmusić? — Parions, że ja z nią za rok się rozwiodę,[125] I potém co rok będę brał żoneczki młode, 265 Bez przymusu. Dość spojrzeć na tę lub na ową:[126] C’est beau małéj szlachciance być jenerałową.[127] Spytaj księdza, jeżeli zapłacze przy ślubie.[128] senatorA propos księdza — do Księdza: Pódźno, mój czarny Cherubie! Patrzcie, quelle figure! — On ma l’air d’un poète —[129][130] 270 Czy ty widziałeś kiedy un regard aussi bête?[131] Potrzeba go ożywić. — Masz rómu kieliszek. x. piotrNie piję. senator No, kapłanie, pij! x. piotr Jestem braciszek.[132] senatorBraciszek czy stryjaszek, skądże to Waszeci Wiedzieć, co po więzieniach robią cudze dzieci? 275 Czy to Waszeć chodziłeś z wieściami do matki?[133] x. piotrJa. senator do Sekretarza: Zapisz to wyznanie — a oto są świadki.[134] do Księdza: A skądżeś o tém wiedział; he? Ptaszek nielada! Spostrzegł się, że notują, i nie odpowiada...[135] W jakim klasztorze bractwo twe?[136] x. piotr U Bernardynów. senator 280 A u Dominikanów pewnie masz kuzynów? Bo u Dominikanów ten Rollison siedział.[137] No gadajże: skąd ty wiész, kto ci to powiedział? Słyszysz! Ja tobie każę. — Nie szepc mi pocichu. Ja w imieniu Cesarza każę: słyszysz, mnichu? 285 Mnichu! Czy ty słyszałeś o ruskim batogu? do Sekretarza: Zapisz, że milczał. do Księdza: Wszak ty służysz Panu Bogu — Znasz ty teologiją? — Słuchaj, teologu:[138] Wiész ty, że wszelka władza od Boga pochodzi?[139] Gdy władza każe mówić, milczéć się nie godzi. Ksiądz milczy 290 A czy wiész, mnichu, że ja mógłbym cię powiesić, I obaczym, czy przeor potrafi cię wskrzesić.[140] x. piotrJeśli kto władzę cierpi, nie mów, że jéj słucha: Bóg czasem daje władzę w ręce złego ducha. senatorJeżeli cię powieszę, a cesarz się dowié, 295 Żem zrobił nieformalnie: a wiész, co on powié? »Ej senatorze, widzę, że się już ty bisisz«.[141] A ty mnichu, tymczasem jak wisisz, tak wisisz! Pódźno bliżej, ostatni raz będę cię badał: Wyznaj, kto tobie o tém biciu rozpowiadał? 300 He? — Milczysz? Już od Boga ty się nie dowiedział —[142] Któż mówił? — Co? — Bóg? — anioł? — djabeł? x. piotr Tyś powiedział. senator obruszonyTyś! — mnie mówić tyś? — tyś — tyś... ha, mnich! doktor Ha, kapcanie! Mówi się Panu — Jaśnie Oświecony Panie! do Pelikana: Naucz go tam jak mówić. Ten mnich widzę z chléwa. 305 Daj mu tak — (Pokazuje ręką) pelikan daje Księdzu policzek Widzisz, ośle, Senator się gniéwa! ksiądz do Doktora:Panie, odpuść mu, Panie, on nie wié, co zrobił! Ach bracie, tą złą radą tyś sam się już dobił.[143] Dziś ty staniesz przed Bogiem. senator Co to? bajkow On błaznuje.[144] Daj mu jeszcze raz w papę, niech nam prorokuje. daje ma szczutkę[145] x. piotr 310 Bracie! I ty poszedłeś za jego przykładem! Policzone dni twoje, pójdziesz jego śladem.[146] senatorHej, posłać po Botwinkę! Zatrzymać tu klechę! Ja sam będę przy śledztwie, będziem mieć uciechę: Obaczym, czy on będzie milczał tak upornie. 315 Ktoś go namówił.[147] doktor Właśnie przedstawiam pokornie, To jest rzecz umówiona, i te wszystkie spiski[148] Kieruje, jak wiem pewnie, Książę Czartoryski.[149] senator schwytuje się z krzesłaQue me dites vous là, mon cher, o Książęciu?[150][151] Impossible —[152] do siebie: Kto wié — eh! — Śledztwo lat dziesięciu, 320 Nim się książę wyplącze, jeśli ja go splątam. do Doktora: Skądże wiész? doktor Dawno, czynnie, sprawą się zaprzątam. senatorI Pan mnie nie mówiłeś? doktor Jaśnie Pan nie słuchał: Ja mówiłem, że ktoś to ten pożar rozdmuchał. senatorKtoś! ktoś! Ale czy Książę? doktor Mam ślad oczywisty, 325 Mam doniesienia, skargi i przejęte listy.[153] senatorListy Księcia? doktor Przynajmniej jest mowa o Księciu[154] W tych listach, i o całém jego przedsięwzięciu,[155] I wielu profesorów — a główném ogniskiem Jest Lelewel. On tajnie kieruje tym spiskiem.[156] senator do siebie 330 Ach, gdyby jaki dowód! choćby podejrzenie, Ślad dowodu, cień śladu, choćby cieniów cienie! Nieraz już mi o uszy obiła się mowa: To Czartoryski wyniósł tak Nowosilcowa. Obaczym teraz, kto z nas będzie mógł się chwalić: 335 Czy ten, co umiał wynieść, czy ten, co obalić.[157] do Doktora: Pójdź, que je vous embrasse! A! a! to rzecz inna![158] Ja wraz zgadnąłem, że to sprawa nie dziecinna; Ja wraz zgadnąłem, że to jest Książęcia sztuka.[159] doktor poufale[160]I Pan zgadnął? Zjé djabła, kto Pana oszuka. senator poważnie[161] 340 Choć ja wiem o tém wszystkiem, Panie Radzco stanu; Jeśli odkryć dowody udało się Panu, Écoutez, daję Panu sanatorskie słowo:[162] Naprzód pensyję roczną powiększę połową,[163] I tę skargę za dziesięć lat służby policzę; 345 Potém może starostwo, dobra kanonicze, Order — kto wie? Nasz cesarz wspaniale opłaca; Ja go sam będę prosił, już to moja praca.[164] doktorMnie też to kosztowało niemało zabiegów; Ze szczupłéj mojej płacy opłacałem szpiegów;[165] 350 A wszystko z gorliwości o dobro cesarza. senator biorąc go pod rękę[166]Mon cher, idź zaraz, weźmij mego sekretarza. do Sekretarza:[167] Wziąć te wszystkie papiery i opieczętować; do Doktora: Wieczorem będziem wszystko razem trutynować.[168] do siebie: Ja pracowałem, śledztwo prowadziłem całe:[169] 355 A on z tego odkrycia miałby zysk i chwałę!... Zamyśla się. — Do Sekretarza w ucho:[170] Przyaresztuj doktora razem z papierami. do Bajkowa, który wchodzi: To ważna sprawa, musim zatrudnić się sami, Doktor wymknął się z pewném słówkiem niemnyśnie. Zbadałem go, a śledztwo ostatek wyciśnie. Pelikan, widząc względy Senatora, odprowadza Doktora i kłania mu się nisko doktor do siebie: 360 Niedawno mię odpychał — ho, ho, Pelikanie! I ja go zepchnę, i tak, że już nie powitanie! (Do Senatora) Zaraz wracam. senator niedbale O ósmej ja wyjeżdżam z miasta. doktor patrząc na zegarekCo to? na mym zegarku godzina dwunasta?[171] senatorJuż piąta.[172] doktor Co, już piąta? — Ledwie oczom wierzę: 365 Mój indeks na dwunastej, na samym numerze[173] Stanął, i na dwunastej sam indeksu nosek;[174] Żeby choć o sekundę ruszył, choć o włosek! x. piotrBracie! i twój już zegar stanął i nie ruszy Do drugiego południa. — Bracie, myśl o duszy. doktor 370 Czego ty chcesz? pelikan Proroctwo tobie jakieś burczy.[175] Patrz, jak mu oczy błyszczą: istny wzrok jaszczurczy! x. piotr[176]Bracie, Pan Bóg różnemi znakami ostrzega.[177] pelikanTen braciszek coś bardzo wygląda na szpiega —[178] Owierają się drzwi z lewej strony. Wchodzi mnóstwo dam wystrojonych, urzędników, gości. Za niemi muzyka.[179] p. gubernatorowa[180]Czy można?[181] p. sowietnikowa C’est indigne! p. jenerałowa Ah! mon cher sénateur,[182] 375 Czekamy, posyłamy! p. sowietnikowa Vraiment, c’est un malheur.[183] wszystkie razemWreszcie przyszłyśmy szukać... senator Cóż to? Jaka gala! damaI tu możemy tańczyć; dość obszerna sala. Stają i szykują się do tańca senatorPardon, mille pardons, j’étais très occupé.[184][185] Que vois-je, un menuet? Parfaitement groupé![186] 380 Cela m’a rappelé les jours de ma jeunesse![187] księżnaCe n’est qu’une surprise. senator Est-ce vous, ma déesse![188][189] Que j’aime cette danse! Une surprise? Ah! dieux![190] księżnaVous danserez, j’espère. senator Certes, et de mon mieux.[191] Muzyka gra menueta z Don Juana. Z lewéj strony stoją czynownicy czyli urzędnicy i urzędniczki; z prawéj kilku z młodzieży, kilku młodych officerów rossyjskich, kilku starych, ubranych po polsku i kilka młodych dam. — Na środku menuet. Senator tańczy z narzeczoną Bajkowa; Bajkow z Księżną.[192] bajkow śpiéwa pieśń Berangera[217] 460 Quel honneur, quel bonheur![218] Ah! monsieur le sénateur! Je suis votre humble serviteur, etc. student[219] Général, ce sont vos paroles? bajkow Oui. student[220] Je vous en fais mon compliment.[221] jeden z officerów śmiejąc się 465 Ces couplets sont vraiment fort drôles; Quel ton satirique el plaisant! młody człowiek[222] Pour votre muse sans rivale, Je vous ferais académicien. bajkow w ucho, pokazując Księżnę[223] Senator dziś będzie rogal. senator w ucho, pokazując narzeczoną Bajkowa 470 Va, va, je te coifferai bien.[224] panna tańcząca, do matki: Nazbyt ohydni, nazbyt starzy. matka z prawéj strony Jeśli ci zbrzydnął, to go rzuć. sowietnikowa z lewéj strony Jak mojéj córeczce do twarzy! starosta Jak od nich rómem czuć! sowietnikowa druga do córki stojącej obok: 475 Tylko Zosieńku, podnieś wzrok,[225] Może Senator cię obaczy. starosta Jeżeli o mnie się zahaczy, Dam rękojeścią (biorąc za karabelę) — w bok. lewa strona chórem Ach jaka świetność, przepych jaki! 480 Ah, quelle beauté, quelle grâce! prawa strona Ach, szelmy, łotry, ach, łajdaki! Żeby ich piorun trzasł! Z prawéj strony między młodzieżą justyn pol do Bestużewa, pokazując na Senatora[226] Chcę mu scyzoryk mój w brzuch wsadzić, Lub zamalować w pysk[227]. bestużew[228] 485 Cóż stąd? Jednego łotra zgładzić, Lub obić: co za zysk? Oni wyszukają przyczyny, By uniwersytety znieść, Krzyknąć, że ucznie jakóbiny, 490 I waszą młodzież zjeść.[229] justyn pol[230] Lecz on zapłaci za męczarnie, Za tyle krwi i łez. bestużew[231] Cesarz ma u nas liczne psiarnie:[232] Cóż, że ten zdechnie pies? pol[233] 495 Nóż świerzbi w ręku: pozwól ubić.[234] bestużew[235] Ostrzegam jeszcze raz! pol[236] Pozwól przynajmniej go wyczubić. bestużew[237] A zgubić wszystkich was! pol Ach szelmy, łotry, ach zbrodniarze! bestużew 500 Muszę ciebie wywieść za próg. pol Czyż go to za nas nikt nie skarze? Nikt się nie pomści?... odchodzą ku drzwiom x. piotr[238] Bóg! W. A. Mozart - Don Giovanni, a cenar teco - aria Komandora Nagle muzyka się zmiana i gra arją Kommandora[239] tańczący Co to jest — Co to? goście Jaka muzyka ponura! jeden patrząc w okna Jak ciemno. Patrz-no, jaka zebrała się chmura Zamyka okno. Słychać zdala grzmot senator 505 Cóż to? Czemu nie grają? dyrektor muzyki Zmylili się. senator Pałki! dyrektor Bo to miano grać różne z opery kawałki, Oni nie zrozumieli i stąd zamieszanie. senator No, no, no! — Arrangez donc! No, Panowie, Panie —[240] Słychać krzyk wielki za drzwiami pani rollisonowa za drzwiami okropnym głosem[241]Puszczaj mię! puszczaj...[242] sekretarz Ślepa? lokaj strwożony Widzi: — patrz, jak sadzi 510 Po schodach. Zatrzymajcie! drudzy lokaje Kto jéj co poradzi![243] pani rollisonowaJa go znajdę tu tego pijaka, tyrana! lokaj chce zatrzymać; ona obala jednego z nich[244]A! patrz, jak obaliła! — A! a! opętana! Uciekają pani rollisonowaGdzie ty? Znajdę cię, mózgi na bruku rozbiję,[245] Jak mój syn! Ha tyranie! Syn mój! syn nie żyje! 515 Wyrzucili go oknem! — Czy ty masz sumienie? Syna mego, tam z góry, na bruk, na kamienie...[246] Ha, ty pijaku stary, zbryzgany krwią tylu Niewiniątek, pódź! gdzie ty, gdzie ty, krokodylu? Ja ciebie tu rozedrę, jak mój Jaś, na sztuki — 520 Syn! Wyrzucili z okna, z klasztoru, na bruki.[247] Me dziécie, mój jedynak, mój ojciec żywiciel — A ten żyje, i Pan Bóg jest, i jest Zbawiciel?[248] x. piotrNie bluźń, kobieto! Syn twój zraniony, lecz żyje.[249] pani rollisonowaŻyje? Syn żyje? — Czyje to są słowa, czyje? 525 Czy to prawda, mój Księże? — Ja zaraz pobiegłam — »Spadł« krzyczą! Biegę — wzięli — i zwłok nie dostrzegłam:[250] Zwłok mego jedynaka! — Ja biédna sierota! Zwłok syna nie widziałam! Widzisz: — ta ślepota![251] Lecz krew na bruku czułam. — Przez Boga żywego,[252] 530 Tu czuję! krew tę samę! Tu krew syna mego.[253] Tu jest ktoś krwią zbryzgany — tu, tu jest kat jego![254] Idzie prosto do Senatora. Senator umyka się; Pani Rollisonowa pada zemdlona na ziemię; X. Piotr jeden podchodzi do niej ze Starostą. Słychać uderzenie piorunu. wszyscy zlęknieniSłowo stało się ciałem! — To tu! inni Tu! tu! x. piotr Nie tu. jeden patrząc w oknoJak blisko: w sam róg domu uniwersytetu. senator podchodzi do oknaOkna doktora![255] ktoś z widzów Słyszysz w domu krzyk kobiéty? ktoś z na ulicy, śmiejąc się 535 Cha, cha, cha, djabli wzięli! pelikan wbiega zmieszanysenator Nasz doktor?... pelikan — Zabity Od piorunu. Fenomen ten godzien rozbiorów:[256] Około domu stało dziesięć konduktorów, A piorun go w ostatnim pokoju wytropił. Nic nie zepsuł i tylko ruble srebrne stopił. 540 Srebro leżało w biurku, tuż u głów doktora, I zapewne służyło dziś za konduktora. starostaRuble rossyjskie, widzę, bardzo niebezpieczne. senator do dam:Panie zmieszały taniec — jak Panie niegrzeczne. Widząc, że ratują Panią Rollison[257] Wynieście ją, wynieście — pomóc téj kobiecie. 545 Wynieście ją. x. piotr Do syna?[258] senator Wynieście, gdzie chcecie. x. piotrSyn jéj jeszcze nie umarł, on jeszcze oddycha:[259] Pozwól mnie iść do niego. senator Idź, gdzie chcesz do licha! do siebie: Doktor zabity — Ah! ah! ah! c’est inconcevable![260][261] Ten ksiądz mu przepowiedział — Ah! Ah! Ah! c’est diable![262] do kompanji: 550 No i cóż w tém strasznego? — Wiosną idą chmury,[263] Z chmury piorun wypada: — taki bieg natury. sowietnikowa do męża:Już gadajcie co chcecie, a strach zawsze strachem. Ja nie chcę dłużéj z wami być pod jednym dachem; Mówiłam: mężu, nie léź do tych spraw dziecinnych — 555 Pókiś knutował żydów, chociaż i niewinnych, Milczałam: ale dzieci! A widzisz doktora? sowietnikGłupia jesteś. sowietnikowa Do domu wracam, jestem chora.[264] Słychać znowu grzmot. Wszyscy uciekają; naprzód lewa, potém prawa strona. Zostają: Senator, Pelikan, X. Piotr[265] senator, patrząc za uciekającymiPrzeklęty doktor! Żyjąc, nudził mnie do mdłości, A jak zdechł, patrzaj, jeszcze rozpędza mi gości. do Pelikana: 560 Voyez, jak ten ksiądz patrzy — voyez quel oeil hagard;[266] To jest dziwny przypadek, un singulier hasard.[267] Powiedz no, mój księżuniu, czy znasz jakie czary? Skąd przewidziałeś piorun? — Może boskie kary?[268] Ksiądz milczy[269] Prawdę mówiąc, ten doktor troszeczkę przewinił: 565 Prawdę mówiąc, ten doktor nad powinność czynił.[270] On aurait fort à dire — kto wié, są przestrogi —[271] Mój Boże, czemu prostéj nie trzymać się drogi? No, i cóż Księże? — Milczy! milczy i zwiesił nos.[272] Ale go puszczę wolno: — on dirait bien des choses!...[273] Zamyśla się pelikan 570 Cha! cha! cha! jeśli śledztwo jest niebezpieczeństwem: Toćby nas przecie pierun zaszczycił pierwszeństwem.[274] x. piotrOpowiem wam dwie dawne, ale pełne treści —[275] senator ciekawyO piorunie? — doktorze? — Mów! x. piotr — Dwie przypowieści.[276] Onego czasu, w upał przyszli ludzie różni 575 Zasnąć pod cieniem muru: byli to podróżni. Między nimi był zbójca; a gdy inni spali, Anioł pański zbudził go: wstań, bo mur się wali. On zbójca był ze wszystkich innych najzłośliwszy: Wstał, a mur inne pobił. On, ręce złożywszy[277] 580 Bogu dziękował, że mu ocalono zdrowie, A pański anioł stanął przed nim i tak powie: Ty najwięcéj zgrzeszyłeś: kary nie wyminiesz; Lecz ostatni, najgłośniéj, najhaniebniéj zginiesz.[278] A druga powieść taka. Za czasu dawnego, 585 Pewny wódz rzymski pobił króla potężnego; I kazał na śmierć zabić wszystkie niewolniki,[279] Wszystkie rotmistrze półków i wszystkie setniki: Ale króla samego przy życiu zostawił, Tudzież starosty, tudzież półkowniki zbawił. —[280] 590 I mówili do siebie głupi więźnie owi: Będziem żyć, podziękujmy za życie wodzowi. Aż jeden żołnierz rzymski, co im posługował, Rzekł im: zaprawdę, wódz was przy życiu zachował, Bo was przykuje przy swym tryjumfalnym wozie, 595 I będzie oprowadzał po całym obozie, I do miasta powiedzie; bo wy z tych jesteście, Których wodzą po Rzymie, oném sławném mieście,[281] Aby lud rzymski krzyknął: patrzcie, co wódz zrobił,[282] On takie króle, takie półkowniki pobił! 600 Potém, gdy was w łańcuchach złotych oprowadzi, Odda was w ręce kata, a kat was osadzi[283] Na głębokie, podziemne i ciemne wygnanie, Kędy będzie płacz wieczny i zębów zgrzytanie.[284] Tak mówił żołnierz rzymski. Do żołnierza tego[285] 605 Król gromiąc, rzekł: twe słowa są słowa głupiego; Czyś ty kiedy na ucztach z twoim wodzem siedział, Ażebyś jego rady, jego myśli wiedział?[286] Zgromiwszy, pił i śmiał się z swymi współwięźniami,[287] Ze swymi hetmanami i półkownikami. senator znudzony 610 Il bal la campagne. Księże, gdzie chcesz, ruszaj sobie.[288] Jeśli cię jeszcze złowię: tak skórę oskrobię,[289] Że cię potém nie pozna twa matka rodzona, I będziesz mi wyglądał jak syn Rollisona.[290] Senator odchodzi do swoich pokojów z Pelikanem. X. Piotr idzie ku drzwiom i spotyka Konrada, który, prowadzony na śledztwo od dwóch żołnierzy, ujrzawszy Księdza, wstrzymuje się i patrzy nań długo[291] konradDziwna rzecz! Nie widziałem nigdy téj postaci: 615 A znam go, jak jednego z mych rodzonych braci. Czy to we śnie? Tak, we śnie; teraz przypomniałem.[292] Taż sama twarz, te oczy, we śnie go widziałem. On to, zdało się, że mię wyrywał z otchłani.[293] do Księdza:[294] Mój Księże, choć jesteśmy mało sobie znani, 620 — Przynajmniéj Ksiądz mię nie znasz — przyjmij dziękczynienie Za łaskę, którą tylko zna moje sumnienie. Drodzy są i widziani we śnie przyjaciele,[295] Gdy prawdziwych na jawie widzim tak niewiele. Weź, proszę, ten pierścionek, przedaj; daj połowę[296] 625 Ubogim, drugą na mszę, za dusze czyscowe: Wiem co cierpią, jeżeli czyściec jest niewolą;[297] Mnie, kto wié, czy już kiedy słuchać mszy pozwolą. x. piotrPozwolą — Za pierścionek ja ci dam przestrogę:[298] Ty pojedziesz w daleką, nieznajomą drogę,[299] 630 Będziesz w wielkich, bogatych i rozumnych tłumie:[300] Szukaj męża, co więcéj niźli oni umie.[301] Poznasz, bo cię powita pierwszy w Imie Boże; Słuchaj co powie...[302] konrad wpatrując się Cóż to? tyżeś?... czy być może? Stój na chwilę... dla Boga... x. piotr Bywaj zdrów! nie mogę. konrad 635 Jedno słowo... żołnierz Nie wolno! każdy w swoję drogę. —[303] FnPQW. 330 36 160 207 14 348 81 402 382